BĘDZIEMY NA ANTENIE

Do radia mieliśmy pojechać już tydzień wcześniej. Okazało się jednak, że pani Beata Tomanek – zaprzyjaźniona dziennikarka Radia Katowice – autorka nadawanej od 25 lat audycji dla i o niepełnosprawnych „ Gdzieś obok nas” nie może tego dnia się z nami spotkać. Tygodniowe opóźnienie, jak się okazało, wcale nie wyszło nam jednak na złe. Pani Beata przywitała się z nami bardzo serdecznie i zabrała nas na początek do nowoczesnego studia z widownią, w którym dokonuje się nagrań i transmisji nawet orkiestry symfonicznej. W miejscu, gdzie odbywają się koncerty opowiedziała nam o tym jak działa radio. Stamtąd przeszliśmy do kolejnych pomieszczeń, w których redaktorzy przygotowywali wiadomości i muzyczne przerywniki. W każdym kolejnym odwiedzanym studio mieliśmy okazję spytać o specyfikę pracy w radio. Pan Rafał Chirowski akurat prowadził swoją muzyczną audycję. Z wielkim zaangażowaniem opowiedział nam o muzykach jacy gościli u niego przed mikrofonem i jak się okazało, najchętniej prezentuje on lokalnych wykonawców. Przeszliśmy do kolejnego studia, gdzie okazało się, że nagrają z nami audycję. Naprawdę, miała ona polecieć w następny poniedziałek wieczorem. Stanięcie przed mikrofonem sprawiło, że pod niejednym zaczęły uginać się nogi. Spośród uczestników wybraliśmy Kasię, Rafała, Michała, Pelagię, Weronikę, Patryka i Daniela, którzy nie okazywali strachu przed mikrofonem. Wspierani przez panią Bożenę i Agnieszkę odpowiadali na pytania pani redaktor opowiadając o swoich pasjach kulinarnych i sportowych jak i o tym, co robią na co dzień w Ośrodku. Nie mogli uwierzyć, że nagranie to naprawdę pojawi się na antenie. Było to dla nich prawdziwym zaskoczeniem. Ogólną wesołość wprowadziła również prezentacja efektów zniekształcających nasze głosy, które w niektórych przypadkach po ich nałożeniu były wprost nie do poznania. Po nagraniu przeszliśmy do części muzealnej, w której przemiły pan przewodnik pokazał nam nie tylko urządzenia, które wyszły już z użycia, ale i zaprezentował archiwalne nagrania, które znajdują się w radiowych zbiorach. Bardzo zadowoleni podziękowaliśmy i pożegnaliśmy się z panią Beatą którą zaprosiliśmy również do naszego Ośrodka.  W tym czasie inny pan redaktor pomachał nam wesoło na do widzenia, uśmiechnął się do nas nawet miły pan portier, który również rzucił do nas dobre słowo. Aż żal było odjeżdżać. Wizytę w Polskim Radio w Katowicach uważamy za absolutny hit i możemy to miejsce polecić każdemu. No a w poniedziałek – wiadomo – będziemy na antenie…  

 

Naciśnij, żeby usłyszeć tekst