
Znowu przyfrunęły, a właściwie przyjechały do nas ptaki drapieżne. Tym razem zaprezentowała się samica sokoła wędrownego o dźwięcznej nazwie „ dziołcha”. Uff upalny dzień, uczestnicy domu pomocy społecznej, środowiskowego domu samopomocy i warsztatu terapii zajęciowej uparcie szukali skrawka cienia, by obserwować loty ptaków. Niektórzy odważnie wystawili blade twarze do słońca. Na początek kilka wiadomości o pracy sokolnika, którą żywo zainteresowana była Dominika – zniecierpliwiona czekaniem na pokaz. Jak dowiedzieliśmy się z opowiadań sokolnika, głównym zajęciem prezentowanych drapieżników jest odstraszanie ptaków na lotniskach i w innych miejscach, gdzie normalny ptak staje się w pewnym momencie zagrożeniem. Pan sokolnik wykazał się posiadaczem nieskończonych pokładów cierpliwości. Do tego chętnie dzielił się swoją rozległą wiedzą na temat swych podopiecznych, czym wzbudził wielką sympatię naszych wychowanków.
Z uśmiechem odpowiadał na wszystkie ich pytania. Zmęczone upałem ptaki nie pochwaliły się jednak swoimi umiejętnościami, nie podziałały nawet smakowite zachęty z ogromnej torby sokolnika. Dlatego też możliwe było tylko bliskie spotkanie „trzeciego stopnia”. Co odważniejsi, a była ich spora grupa, stanęli oko w oko z „dziołchom”.
Ale ma krótki dziób, a jakie pazury, jaka mała główka, a dlaczego ma zakryte oczy… padały pytania spośród uczestników pokazu. Z wielką ostrożnością, a może nawet strachem dotykaliśmy skrzydeł drapieżnika. Okazało się, że strach ma wielkie oczy. Każdy przepychał się, żeby tylko dotknąć niewielkiego łowczego. Bożenka pokonała trzy rzędy krzeseł, żeby stanąć jako pierwsza i pogłaskać pierzastego gościa. Nie było podniebnego szybowania, ale za to bliskie spotkanie, które długo zapamiętamy. Mamy nadzieję, że nie było to ostatnie spotkanie z sympatycznym panem sokolnikiem i równie sympatycznymi, choć trzeba do nich podchodzić z dużą rezerwą, pierzastymi przyjaciółmi. Z niecierpliwością będziemy czekać na kolejne z nimi spotkania. Jestesmy przekonani, że będą one równie interesujące i pełne jeszcze ciekawszych historii.

{gallery}phocagallery/2022_ROK/Sokolnik{/gallery}
