Nad morzem nie udało nam się znaleźć niestety żadnego bursztynu. Nic, nawet najmniejszego, malusienieczkiego bursztynka nie udało się nikomu z nas wypatrzeć na plaży. Widocznie za późno przychodziliśmy, bo wszystko było już wyzbierane. Tak próbowaliśmy się pocieszać wobec więcej niż wątłych wyników naszych poszukiwań. Dopiero w Muzeum Bursztynu dowiedzieliśmy się, że największe okazy wcale nie zostały wyrzucone przez morze, a były wykopane spod ziemi. Prywatne muzeum w Jarosławcu istnieje od 2014 roku. W ciekawy i przystępny dla wszystkich sposób wprowadza ono odwiedzających je gości w świat bursztynu. Wystawa stała dzieli się na trzy główne części. Pierwsza została zatytułowana: Bursztynowy las. Przedstawia ona genezę bursztynu bałtyckiego, jego odmiany i formy brył. Druga to Kopalnia, w której zaprezentowano złoża i to jak wygląda wydobywanie bursztynu.
Dużym zaskoczeniem dla niektórych było odkrycie prawdy, że to nie morze jest źródłem tego surowca, a że jest on wykopywany spod ziemi. W tej części znajdowało się również miejsce, w którym wzorem poszukiwaczy złota, używając specjalnych sit, przesiewaliśmy piasek, w którym przy odrobinie szczęścia można było znaleźć prawdziwe bursztyny. W ostatniej części zgromadzone były inkluzje czyli specjalne okazy bursztynu , w których zostały zamknięte zostały cząstki fauny lub flora, czyli elementy zwierzęce bądź roślinne. Można je było oglądać przez szkła powiększające. Podświetlone prezentowały się rewelacyjnie. Na zakończenie trzeba było już tylko przejść przez sklepik, w którym można było zakupić wiele ciekawych rzeczy z bursztynem w roli głównej. Któż nie skorzystałby z takiej okazji. Nasi mieszkańcy też jej nie przepuścili. Przepuścili za to co innego…
{gallery}phocagallery/2022_ROK/bursztyn{/gallery}
