Święto Ofiarowania Pańskiego nazywane też świętem Matki Boskiej Gromnicznej tradycyjnie wiąże się z poświęceniem świec, a w naszym przypadku z procesją. Wszyscy, którzy pamiętali o tym, aby zabrać w tym dniu gromnicę lub inną świecę do kościoła, lub dla których wystarczyło tych specjalnie przygotowanych, przemaszerowali uroczyście z jadalni do kaplicy, aby tam uczestniczyć w dalszej części liturgii. Mocno już wysłużone tegoroczne choinki stanowiły tego dnia po raz ostatni, coraz bardziej wątpliwą ozdobę prezbiterium. Jutro już zostaną rozebrane, a ozdoby i lampki trafią na rok do pudełka, gdzie będą oczekiwać na kolejne święta. Póki co, stanowiły jeszcze tło dla ostatniego koncertu kolędowego jakim, zaprzyjaźniony z naszymi mieszkańcami, parafialny chór „Ave” obdarował nas po zakończeniu Mszy Świętej. Rozbrzmiewały tradycyjne kolędy. Wspólne kolędowanie, bo wielu mieszkańcom trudno było się powstrzymać, aby nie dołączyć do występujących chórzystów, zasadniczo napełniło wszystkich radością, ale nie tylko…
Był też żal, bo jednak okres śpiewania kolęd już się kończy. Ale co zrobić, tak już jest ułożony rok liturgiczny i nie ma na to rady. Jednak jest nadzieja, że wszystko powtórzy się za niecały rok! Po koncercie zaprosiliśmy naszych gości tradycyjnie do stołu, aby przy herbatce raz jeszcze podziękować im za piękny występ, wymienić się radościami i troskami, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach. Chórzyści wykorzystali tę sposobność również do podzielenia się opłatkiem, bo jak się okazało, wśród wielu podejmowanych wyzwań i inicjatyw jakoś do tej pory im się nie złożyło… Wśród życzeń obfitujących w Boże błogosławieństwo i zdrowie, nie mogło zabraknąć również i naszych – trochę interesowanych: aby zawsze o nas pamiętali i odwiedzali nas, tak jak do tej pory, przez długie, długie jeszcze lata… Wszystkiego dobrego…
{gallery}phocagallery/2020_ROK/Ostatki{/gallery}
