TRENING CZYNI MISTRZA (24 lutego 2021)

zajawka trening

zajawka treningPrzez cały czas, kiedy nasi mieszkańcy przebywają w izolacji, staramy się im urozmaicać czas jak tylko można. Nawet teraz, po szczepieniach, gdy widać już nikłe światełko w tunelu nie jest im łatwo zorganizować sobie wolny czas. Szczególnie ci najaktywniejsi mają z tym problem i tym bardziej zasługują na duże uznanie, że mając na względzie dobro całej naszej wspólnoty dostosowali się do warunków, jakie narzuciła nam pandemia. To, jak się czują nasi mieszkańcy mogą sobie wyobrazić ci wszyscy, którzy w ostatnim czasie byli zmuszeni poddać  się izolacji lub odbywali kwarantannę w swoich domach… Czekając na bliski już czas, kiedy nabywając, zgodnie z zapewnieniami producenta szczepionki, odpowiednią odporność, będą mogli opuścić Ośrodek tym trudniej jest im usiedzieć na miejscu.  Wśród różnych propozycji jakie są przed nimi stawiane największą frajdę sprawiają im różnego rodzaju zajęcia kulinarne. Jak się okazuje, proste produkcje nie dają im już takiej satysfakcji jak na początku.

Fajnym zajęciem jest już samo wyszukiwanie i wymyślanie, co można by wspólnie przygotować. Tym razem okazało się, że możemy wykorzystać wcześniejsze doświadczenia i dodatkowo je rozwinąć. Osoby które piekły już placki ziemniaczane wpadły na pomysł, aby na bazie placka stworzyć danie mięsne, którym naprawdę można by się popisać. Tak powstał pomysł na placek po zbójnicku, czyli placek ziemniaczany suto przybrany ostrym, mięsnym farszem. Całe szczęście, że są wśród nas specjaliści od obierania pieczarek i tacy, którym cebula nie wyciska specjalnie łez z oczu, bo można było robotę podzielić i wszystko poszło bardzo sprawnie. Snujące się po pracowni zapachy pobudzały soki trawienne kucharzy, a wyobraźnia, co do smaku pięknie pachnącego, smażonego mięsa, uśpiła na chwilę widać inne zmysły… Fakt, że w pewnym momencie do pracowni wpadł nagle przerażony portier, który przybiegł sprawdzić, czy wszystko jest w porządku… Komunikat jaki wyświetliła centralka przeciwpożarowa mocno go zaniepokoiła. Odetchnął zatem z ulgą widząc, że poza tą jedną, krótką chwilą słabości, wszystko było pod kontrolą. Już za chwilę przy stole można było rozkoszować się wspaniałym smakiem wyśmienitego dania. „Coraz lepiej nam to idzie…” – powiedział ktoś pomiędzy jednym, a drugim kęsem placka. „Wiadomo, trening czyni mistrza, jak to mówią…” – odpowiedział ktoś inny z pełnymi ustami. Miło było na nich patrzeć. Mistrzowie!

{gallery}phocagallery/2021_ROK/Trening_czyni_mistrza{/gallery}

Naciśnij, żeby usłyszeć tekst