MUZYKA Z KRAJU KWITNĄCEJ WIŚNI

Prawie dziewięć tysięcy kilometrów pokonali nasi goście aby zagrać koncert dla naszych mieszkańców… Czy to możliwe? Oczywiście, że tak. Tercet w składzie: klarnet, obój i skrzypce przybył do nas aż z Japonii. Jeden z naszych koordynatorów zaprosił ich do naszego Ośrodka i mimo tego, że działanie to było absolutnie spontaniczne, wszystko wyszło idealnie. Sala koncertowa była wypełniona do ostatniego miejsca. Na wszystkich krzesłach w naszej jadalni zasiedli i nasi mieszkańcy i uczestnicy warsztatu i uczestniczący w zajęciach Środowiskowego Domu Samopomocy. Tych ostatnich było chyba najwięcej. Państwo Jarzyńscy i towarzysząca im skrzypaczka już wchodząc na salę zostali powitani konkretnymi oklaskami. To zapowiadało dobrą atmosferę. Pan Dawid, jako jedyny w tercecie znający język polski, zapowiadał kolejne utwory, opowiadał trochę o Japonii i trochę więcej o samych instrumentach, na których grali artyści. Zwrócił też uwagę na różnice między nimi, opowiedział do jakiej grupy instrumentów należą i pokazał jak brzmią. Klasyczne utwory wielkich, znanych kompozytorów wykonywane przez naszych gości sprawiły, że słuchając muzyki zupełnie zapomnieliśmy o dokuczającym wszystkim tego dnia uciążliwym upale. Słuchając pięknego występu zupełnie przestaliśmy na niego zwracać uwagę. Wśród zagranych utworów był również jeden skomponowany przez japońskiego kompozytora, którym jest Kenji Miyazawa. Utwór o romantycznym tytule: „Pieśń o wędrówce gwiazd”, choć brzmiał nieco egzotycznie przypadł widać do gustu słuchaczom koncertu, bo klaskali po nim wyjątkowo długo. Nie obyło się bez bisu, który nasi goście chętnie dla nas wykonali. Dziękując za odwiedziny w Ośrodku, nasz dyrektor wręczył muzykom wykonane w warsztacie ikony przedstawiające patronujące nam Najświętsze Serce Jezusa. Przeszliśmy też do kaplicy, gdzie nasz zachwycony Grześ zaprezentował próbkę swojego talentu, który goście absolutnie docenili. Docenili też wiszący na ścianie witraż, na którym z radością dostrzegli napisy w języku japońskim. Witraż przedstawia ojca Maksymiliana Kolbe i jego związki z Japonią. Nie spodziewali się czegoś takiego, ale bardzo się ucieszyli. My też cieszymy się z tego spotkania i dziękujemy za piękny koncert.

Naciśnij, żeby usłyszeć tekst