Kto to widział, aby uczeń cieszył się, że otrzymał dodatkowe lekcje do odrobienia? Pewnie niezbyt często mamy okazję do obserwowania takich obrazków… W ostatnim czasie, w naszym Ośrodku, jednak i takie cuda się zdarzają. Odkąd zamknięte są szkoły, nasi uczniowie już zdążyli za nimi mocno zatęsknić. Kiedy się więc jakiś czas temu okazało, że nauczyciele będą przesyłać drogą mailową zadania do wykonania dla swoich wychowanków niektórzy wręcz tańczyli z radości. Nieco mniej chciało się tańczyć opiekunom, którzy poza wszystkimi codziennymi swoimi obowiązkami muszą teraz jeszcze znaleźć czas na przeprowadzenie zajęć zleconych przez nauczycieli…Sami zainteresowani, choć nawet bardzo zainteresowani, sami tego przecież nie uciągną… No cóż, zawsze to jednak jakaś odmiana w życiu. Siadają zatem do lekcji ze swoimi podopiecznymi po to, aby wspólnie z nimi szukać symptomów wiosny w świecie (i to jest zupełnie zrozumiałe…) lub zgłębiać tajemnice reakcji jądrowej (co z kolei jest znacznie mniej zrozumiałe, w związku z tym, że wszyscy nasi mieszkańcy chodzą do szkół specjalnych lub Szkoły Życia…).
No ale cóż, całe życie się podobno człowiek uczy… Obecna sytuacja jest dla wszystkich ogromnym wyzwaniem, a zadania jakie stawia przed nami wprowadzona izolacja są zdecydowanie trudniejsze niż te przesyłane ze szkoły. Opiekunowie, w związku z nieopuszczaniem Ośrodka przez jego mieszkańców, przejmują też obowiązki tych bardziej samodzielnych, którzy do tej pory nawet samodzielnie robili sobie zakupy. To kolejne zadanie, z jakim muszą się obecnie zmierzyć. Do tego dochodzi niemal codzienne tłumaczenie dlaczego nie można opuszczać Ośrodka i wymyślanie odpowiedzi na pytanie: „Kiedy to się skończy?”. Nikt się jednak nie poddaje. Na ulegliśmy początkowej panice, która mogła, ale na szczęście nie okazała się specjalnie zaraźliwa. Nasi opiekunowie dzielnie trwają na swych stanowiskach, wspierając swoich wychowanków i za to im chwała!
