OD SERCA W WARSZAWIE (8 listopada 2021)

zajawka warszawa

zajawka warszawaPłyta była już gotowa. Nagranie zostało przelane na plastikowy krążek, na którym zostały zapisane w odpowiednim formacie pliki filmowe. Pozostało już tylko dowieźć je do tłoczni. Wybraliśmy zakład w Warszawie, bo okazał się być najbardziej konkurencyjny, ale też dlatego, że gwarantował dotrzymanie terminu na wykonanie zamówienia. Przy okazji pojawił się jeszcze jeden atut tego wyboru, który jednak na sam wybór nie miał wpływu – tylko odwrotnie – to wybór miał wpływ na pojawienie się wspomnianego atutu. Trochę to zagmatwane, ale nic nie szkodzi… Najważniejsze, że dzięki temu mogliśmy pojechać do Warszawy. Kasia, która z Warszawy pochodzi, była przeszczęśliwa, jak zawsze gdy może tam pojechać. Jak to mówią: ciągnie wilka do lasu… Szczęśliwi byli również pozostali uczestnicy wycieczki związani z zespołem „Od Serca”. Po przekazaniu panu Kamilowi płyty – matki i dogadaniu szczegółów dotyczących produkcji płyty otrzymaliśmy od niego wydruk próbny. Mogliśmy dzięki temu zobaczyć jak będzie wyglądała okładka naszej najnowszej płyty.

Wszyscy byli zachwyceni. Nasz wybór wykonawcy okazał się bardzo dobry. Po wyjściu z tłoczni, do której niestety nie wpuszczono wszystkich, pojechaliśmy do głównej siedziby Caritas, z którą to Caritas – Polska od wielu lat owocnie współpracujemy. Niedaleko już było stamtąd na powązkowski cmentarz. W ostatnim dniu oktawy Wszystkich Świętych postanowiliśmy nawiedzić groby znanych artystów, którzy zostali pochowani w tej najsłynniejszej polskiej nekropolii. Nawiedziliśmy groby wielu przedwojennych artystów wśród których nie sposób nie wymienić znanego śpiewaka Jana Kiepury, czy uwielbianego przez miłośników przedwojennego kina Antoniego Fertnera. Szczególnie długo zatrzymaliśmy się przy grobie Wojciecha Młynarskiego, którego niezapomnianych piosenek słuchaliśmy po drodze w samochodzie. Zapaliliśmy również znicze na grobach wielkich polskich aktorów – Gustawa Holoubka i Wiesława Gołasa. Byliśmy przy grobach Ireny Jarockiej i Czesława Niemena. Wszędzie zmówiliśmy modlitwę o pokój wieczny dla nich. Z Powązek pojechaliśmy pod pomnik Wojciecha Korfantego, który od października 2019 roku stoi u zbiegu Alei Ujazdowskich i ul. Agrykoli. Tam również, u stóp przywódcy III Powstania Śląskiego zapaliliśmy znicz przybrany okolicznościową szarfą. Podeszliśmy również pod pomniki innych ojców niepodległości Polski – pod pomniki Romana Dmowskiego i Józefa Piłsudskiego. Nie sposób było nie zajść do Łazienek, gdzie pięknie oświetlony Fryderyk Chopin wydawał się nie odczuwać przejmującego chłodu jaki nam zaczynał coraz bardziej doskwierać. Rozgrzać udało nam się dopiero po wizycie w restauracji pewnej znanej, amerykańskiej sieci, przygotowującej kurczaka na wiele, zwykle bardzo pikantnych sposobów. Po kolacji już nikt nie narzekał, że jeszcze mu zimno. Błogie ciepło rozlało się po ciałach strudzonych wędrowców, którzy stopniowo, jeden po drugim zaczęli zapadać w sen. Nie zasnął na szczęście kierowca, który kilka minut przed północą podjechał pod ostatni już tego dnia pomnik. Figura Pana Jezusa, stojąca przed naszym Ośrodkiem, przywitała go z wyciągniętymi ramionami. W światłach reflektorów wydawał się mówić – Witajcie w domu, dobrze, że już jesteście… Jesteśmy na miejscu – zawołał kierowca gasząc silnik. Niektórzy poderwali się od razu, inni musieli się poprzeciągać. Tak szybko? – powiedział ktoś – tak szybko to teraz jakoś przeleciało…

{gallery}phocagallery/2021_ROK/Od_Serca_Warszawa{/gallery}

Naciśnij, żeby usłyszeć tekst