Tym razem w sztandarowej imprezie organizowanej przez Ośrodek dla Osób Niepełnosprawnych Najświętsze Serce Jezusa w Rudzie Śląskiej wzięło udział aż 26 drużyn z naszego regionu. To absolutny rekord i choć kiedyś już mówiliśmy, że nie da się zwiększyć ilości drużyn tym razem stało się inaczej. Drużyny z Żor, Wodzisławia, Pszczyny, Knurowa, jak również z innych zaprzyjaźnionych miast, przyjechały do nas, bo odpowiada im formuła zawodów, w których wszyscy są zwycięzcami. W Olimpiadzie Radości, która jest pierwszym tego typu przedsięwzięciem w naszym Mieście od zawsze chodzi o dobrą zabawę i o uśmiech, z którym wyjeżdżają wszyscy biorący w niej udział. Nie ma tu podziału na miejsca, a wszyscy sportowcy otrzymują jednakowy pamiątkowy medal, który w tym roku nawiązywał do 65 rocznicy powstania Rudy Śląskiej. Rekordowa liczba drużyn pociągnęła za sobą rekordową liczbę zawodników. Rekordowo dopisali też goście wśród których nie zabrakło Prezydenta Miasta – pana Michała Pierończyka, Przewodniczącego Rady Miasta – pana Arkadiusza Pilarza, radnych i dyrektorów placówek. Tradycyjnie zapalenia znicza powierzono jednej z najmłodszych uczestniczek zawodów z Ośrodka Adaptacyjnego dla Dzieci Niepełnosprawnych, której towarzyszyli: dyrektor katowickiego oddziału Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych – pan Jan Wroński i ks. Łukasz Stawarz – dyrektor Caritas Archidiecezji Katowickiej. Znicz zapłonął, flaga symbolizująca sportowe święto została wniesiona i wciągnięta na swoje miejsce, olimpiada została rozpoczęta. Zawodnicy zmagali się z przeróżnymi dyscyplinami, wśród których większość, zgodnie z założeniem, stanowiły gry i zabawy zręcznościowe. Zawodnicy otrzymali za udział nagrody, dyplomy i medale wraz ze statuetką zaprojektowane przez naszego dyrektora – pana Dariusza Sitko. Tym razem nawiązywały one do obchodzonego w tym roku jubileuszu 65-lecia naszego miasta. Wszyscy ubawieni i nakarmieni wyjeżdżali z Rudy Śląskiej bardzo zadowoleni. Z uśmiechem, rozbawieni machali ze swoich busików na pożegnanie. Obiecali, że znowu przyjadą. I o to chodziło.
