Ci spośród naszych mieszkańców, którzy lubią zdobywać górskie szczyty i nie boją się wyzwań z jakimi trzeba się mierzyć na turystycznych szlakach, nie mogą w tym roku narzekać na nudę. 18 grudnia mało miejsce uroczyste podsumowanie tegorocznych dokonań w dziedzinie turystyki górskiej. Całe przedsięwzięcie zostało dofinansowane ze środków PFRON w ramach programu Kultura, Sport i Rekreacja Osób Niepełnosprawnych realizowanego we współpracy z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Rudzie Śląskiej, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni. Podczas spotkania podsumowującego projekt każdy z uczestników otrzymał piękną koszulkę z okolicznościowym nadrukiem oraz specjalnie z tej okazji przygotowany kubek z takim samym emblematem, tylko odpowiednio pomniejszonym. Całości dopełniała plakietka, która z racji absolutnego podobieństwa do dwóch poprzednich wyglądała jak ich młodsza siostra. Widać było, że wszystkie trzy prezenty były bardzo trafione i sprawiły naszym turystom naprawdę wielką radość.
Cóż kubki się tłuką, koszulki zużywają, a plakietki gubią, zatem każde kolejne są zawsze mile widziane. W czasie przebiegającego w bardzo miłej atmosferze spotkania podsumowano cykl rajdów górskich jakie odbywały się w ciągu kilku miesięcy, w całym, kończącym się już roku. Wędrowaliśmy głównie po Beskidzie Śląskim, Żywieckim i Małym. Kilkunastu stałym miłośnikom górskich wypraw ze wszystkich trzech działów naszego Ośrodka towarzyszyli również zakochani w górach pracownicy. Obok koordynującego całość naszego dyrektora – pana Dariusza Sitko, wielkie podziękowania za ogromne zaangażowanie w projekt należą się również pani Katarzynie Krasce i Przemysławowi Gorolowi. W szczególny sposób został wyróżniony podczas spotkania Dariusz Sitko Junior – syn naszego dyrektora. Otrzymał on specjalny, drewniany medal w uznaniu za zachowanie zimnej krwi i szczególne zaangażowanie podczas akcji poszukiwawczej jaka miała miejsce w czasie jednej z wypraw. Okazało się, że ni stąd, ni zowąd zaginął nagle Romek – jeden z uczestników rajdu. Odłączył się on od grupy w najmniej spodziewanym momencie nie informując nikogo o swoim zamiarze. Z drugiej strony, jak miałby poinformować o tym, że ma zamiar się zgubić… Zszedł nagle ze szlaku i co najgorsze nie reagował na nawoływania. Dyrektor oczywiście od razu przystąpił do poszukiwań, powiadomił też natychmiast odpowiednie służby. Dariusz Junior przejął w tym czasie ciężar doprowadzenia pozostałych wędrowców w umówione miejsce, czyli do schroniska na Stożku. Stamtąd dotarli bezpiecznie na parking, gdzie czekał już na nich samochód. Ojciec, przeszukując najbliższą i nieco dalszą okolicę, penetrował okoliczne szlaki. Zanim pojawili się policjanci, strażacy i goprowcy, a pojawili się naprawdę bardzo szybko, zdążył on wykonać kilkadziesiąt tysięcy kroków, co zarejestrował jego osobisty GPS. Służby poinformowane o niebezpiecznej sytuacji od razu podjęły akcję ratunkową. Wystarczyło jednak, aby tylko dotarły na miejsce, aby osiągnąć pełny sukces. Wraz z przybyciem straży pożarnej na ścieżce nieco wyżej poszukujących pojawił się Romek w swym góralskim kapeluszu. Słychać było odgłos kamienia spadającego z serc wszystkich wpatrujących się w powracającą zgubę. Ta, schodziła powoli z góry, a jej szeroki, choć jak zawsze trochę niepewny uśmiech, świadczył o tym, że jej zagubienie nie było celowe. Któżby teraz tego dochodził. Nie było żadnych pytań i wyrzutów. Zamiast tego wszyscy wyściskali go serdecznie z panem dyrektorem na czele. Dobrą wiadomością podzielono się od razu z resztą grupy. Dla wszystkich oznaczało to, że wkrótce będą wracać na kolację. Wspomnianą historię zaginięcia Romana przypomniano wszystkim ku przestrodze. Prezentacja zdjęciowa „Kocham góry” pozwoliła wrócić w ulubione miejsca, a wystawa panoram przedstawiających piękno górskich krajobrazów rozrzewniła wręcz rozmiłowanych w górskich widokach. Najważniejszy był jednak poczęstunek, którego na szczęście nie zabrakło. Całości atmosfery dopełniły gry zręcznościowe. Na zakończenie pojawiły się jeszcze plany, wśród których na czoło wysunął pomysł kilkudniowego wyjazdu. Pomysł oczywiście okrzyknięto jako świetny. Pytano o terminy. Na szczęście jest listopad. Mamy chwilę czasu na przygotowanie wyprawy. Wszyscy spojrzeli na Romka, który stał uśmiechnięty wpatrując się w pozostałych. Widać było, że też był gotowy…
{gallery}phocagallery/2021_ROK/gory_1{/gallery}
{gallery}phocagallery/2021_ROK/gory_2{/gallery}
