Na początku września, w naszej archikatedrze, odbyła się niezwykle wzruszająca uroczystość. Uroczystość, bo w sposób niezwykle uroczysty, podczas Mszy Świętej, której przewodniczył Arcybiskup Wiktor Skworc, podziękowano za trud i wielkie zaangażowanie w prowadzeniu katowickiej Caritas jej wieloletniemu dyrektorowi, odchodzącemu na emeryturę, księdzu Krzysztofowi Bąkowi. Z Caritas był on związany od 1987 roku, zaś od roku dwutysięcznego pełnił obowiązki dyrektora. Przed Mszą Świętą, Jan Chrząszcz, wicewojewoda śląski, wręczył księdzu Krzysztofowi Bąkowi w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski za „wybitne zasługi w działalności charytatywnej na rzecz osób potrzebujących pomocy i wsparcia, zagrożonych wykluczeniem społecznym”. Po Eucharystii, w imieniu wszystkich wychowanków i pracowników tak wielu placówek, założonych we wspomnianym czasie przez księdza Krzysztofa, naszej wielkiej rodziny – Caritas, mieli zaszczyt podziękować przedstawiciele naszego Ośrodka. Z prawdziwym wzruszeniem wysłuchał słów, w których zauważono wielkie dobro i serce, które wkładał w każde swoje działanie, a które stało się udziałem tak wielu ludzi potrzebujących.
„Drogi, Nasz, Księże Krzysztofie. Dziękujemy dziś Panu Bogu za Twoją posługę w Caritas Archidiecezji Katowickiej. Pragniemy też podziękować Mu za Twoje kapłaństwo, bo w tym przypadku istnieje tu bardzo silny związek. Nie każdy szef – dyrektor, czy prezes firmy, troszczy się tak jak Ty o uświęcenie swoich pracowników, czy klientów… A to ważne… Dlatego dziękujemy Panu Bogu za to, że kiedyś, przed laty, postawił Cię na naszej drodze. Najpierw wszyscy ci, którzy doświadczają różnego rodzaju wsparcia, którzy dzięki Twojej pracy i zaangażowaniu w trudnych chwilach swego życia otrzymali właściwą pomoc. Ci, którzy dzięki Tobie odnaleźli swój Dom, odkryli przyjaźń, czasem miłość, odzyskali wiarę w ludzi, w Boga, czasem sens życia, czy utracony cel. Uśmiech na ich twarzach, to nie okolicznościowy grymas, a obraz szczerej wdzięczności i szczęścia. Następnie ci, których pociągnąłeś za sobą, a którzy za Twoim przykładem stali się rękami, nogami, czy głowami ludzi chorych i niepełnosprawnych… Kiedyś w Ustroniu – Polanie, na koloniach charytatywnych, ponad trzydzieści lat temu… powiedziałeś coś, co ciągle brzmi w naszych uszach… Powiedziałeś, że nigdy nie wiadomo co przeważy szalę zbawienia na naszą korzyść, że kiedy przyjdzie ten czas i staniemy przed Bożym Obliczem, najmniejszy gest pomocy drugiemu człowiekowi, może spowodować, że znajdziemy się po właściwej stronie Pana Jezusa. Dlatego zawsze warto robić wszystko najlepiej jak potrafimy i kochać najbardziej jak możemy. To są ci wszyscy Twoi współpracownicy. Pracownicy Domów i Ośrodków, Świetlic, Warsztatów i innych jeszcze miejsc, których w naszej Archidiecezji dzięki Twej pracy, tak wiele powstało w ciągu ostatnich trzydziestu lat. Był nawet taki żart… Kiedy spotykaliśmy gdzieś opuszczony, zaniedbany budynek, to mówiło się, że trzeba dać znać księdzu Bąkowi, żeby zrobił tam kolejny Ośrodek. I rzeczywiście, jeśli tylko samorządy nie wystraszyły się współpracy z „Caritasem” powstawały kolejne miejsca, w których dzieci w potrzebie, chorzy, niepełnosprawni, bezdomni, starsi wiekiem i wielu innych potrzebujących znalazło pomoc i serce. Dziś pewnie władze wielu śląskich miast nie żałują tych decyzji, bo w wielu gminach, realizując naszą misję, wspieramy samorządy w realizacji ich zadań własnych. I to są kolejni, którzy dziękują dziś Panu Bogu za Ciebie. Za to, że stale podnosiłeś nam bardzo wysoko poprzeczkę, za to że byłeś wymagający, a przez to marka Caritas wielu ludziom kojarzy się dzisiaj z wysoką jakością i profesjonalizmem. Dziękujemy za to, że zawsze dbałeś o nasz wzrost duchowy poprzez organizowanie rekolekcji, czy opiekę duszpasterską w placówkach, za to że pobłogosławiłeś tak wiele ośrodkowych małżeństw, z których wiele do dziś traktuje Caritas jak swoją rodzinną firmę, poświęcając jej większość swojego życia. Dziękujemy za to, że uczyłeś nas kochać tych, dla których pracujemy i staramy się w ten sposób realizować w praktyce przykazanie Miłości. Dziękujemy dziś Panu Bogu, że stale byłeś blisko i dawałeś nam wsparcie. Kiedy odwiedzałeś nasze placówki i pytałeś: „I co tam słychać?”, to słowa te były przejawem autentycznego zainteresowania i troski. Pewnie zastanawiasz się jak to teraz będzie? Możesz być pewien, że wszędzie, nadal będziesz mile widziany… Możesz też być pewien, że z całych sił, wspólnie z nowym dyrektorem, będziemy się starać, aby Twoje dzieło nadal rozwijało się na chwałę Kościoła katowickiego i ku pożytkowi wszystkich ludzi w potrzebie. Poprzeczkę zawiesiłeś wysoko. Postaramy się, aby nie opadła i byś mógł, choć już nieco z boku, odpoczywając na zasłużonej emeryturze, przyglądać się z zadowoleniem owocom zbieranym z drzew, które przed laty sam posadziłeś. Niech Cię nasz księże Krzysztofie Pan błogosławi, strzeże. Niech rozpromieni swoje oblicze nad Tobą i Twoim dziełem i niech Ciebie szczególnie, ale i nas tu wszystkich, na dalsze lata, obdarzy pokojem i wszelkimi, potrzebnymi łaskami. Szczęść Boże.”
Oprócz, płynących z serca podziękowań i bukietu kwiatów, ofiarowaliśmy księdzu Krzysztofowi, znanemu również ze swego wielkiego zamiłowania do Ziemi Świętej, piękną grafikę, wykonaną przez naszego dyrektora – pana Dariusza Sitko, przedstawiającą Matkę Bożą – Królową Palestyny. Wśród tych, którzy podeszli do księdza Krzysztofa ze słowami wdzięczności nie zabrakło również władz samorządowych naszego miasta. To właśnie między innymi rządzącym Rudą Śląską nie zabrakło przed laty odwagi do podjęcia współpracy z Caritas, co dzisiaj skutkuje tym, że współpraca i realizacja wspólnych zadań przez wielu określana jest tu mianem wzorowej.
