W czasie pandemii, w ubiegłym roku, wtedy kiedy ze względów bezpieczeństwa nasi mieszkańcy nie opuszczali Ośrodka, do naszego zespołu „Od Serca” dołączyli nowi jego członkowie. Wielki zapał jaki im towarzyszył nieco przygasł, kiedy się okazało, że z tych samych powodów działalność zespołu musi być niestety mocno ograniczona. Nie będziemy więc na razie nigdzie jeździć, bo i my w zasadzie nie chcemy, a i co gorsza i nas też ostatecznie nigdzie nie chcą… Wszyscy wokół, pomimo lekkich poluzowań wynikających z przyjęcia szczepionek nadal się dość mocno izolują, czym tylko potwierdzają przyjęte i przez nas zasady. Coś jednak trzeba było zrobić aby rozpalonego ducha nie zgasić na starcie. Po kilku miesiącach różnego rodzaju zabaw sprawdzających umiejętności wokalne i aktorskie nowych, postanowiono w końcu zrobić coś konkretnego. Propozycja przygotowania widowiska lalkowego, które być może będą w stanie pokazać swoim kolegom z DPS-u, została przyjęta przez nich wręcz z entuzjazmem.
Wiedzieli, że będzie się to wiązało z koniecznością poznania techniki animacji, poznaniem i nauczeniem się roli… No właśnie, a co mieliby grać? Wszystkim bardzo się spodobała odgrzebana baśń, znana niektórym ze starej, winylowej płyty, o królu Bulu i jego bolącym zębie. Czołówka aktorów polskich, którzy użyczyli postaciom swoich głosów i profesjonalne nagranie gwarantowały wysoki poziom ścieżki dźwiękowej, co zostało podkreślone i co wymagało od nich również wielkiego przyłożenia się do pracy. Zabrano się więc do dzieła. Pierwszym zadaniem po wysłuchaniu treści było wyłonienie postaci. Król, królowa, kucharz, dworzanie… Trzeba przydzielić te wszystkie role i trzeba zrobić lalki. Postanowili je zrobić samodzielnie. No to pierwsze koty za płoty. Udało się. Maszyna ruszyła…
