Ktokolwiek miał to szczęście i miał okazję odwiedzić święte miasto Jerozolimę z pewnością nigdy nie zapomni wizyty w Bazylice Grobu Bożego. Zaraz przy wejściu do świątyni po prawej stronie widać strome schody, którymi można wejść na kalwarię. Na skale Golgoty wybudowano kaplicę, która podzielona jest na dwie części. Jedną z nich jest katolicka kaplica Przybicia do Krzyża, w której znajduje się ołtarz Matki Boskiej Bolesnej, drugą zaś stanowi należąca do wspólnoty greckiej kaplica Śmierci na Krzyżu. Główny jej wystrój stanowi srebrna płyta przedstawiająca scenę Męki Pańskiej. Przed nią stoi niewielki marmurowy ołtarz, pod którym znajduje się otwór wskazujący miejsce, w które wetknięty był krzyż. Można do niego włożyć rękę i dotknąć miejsca, w którym dokonało się nasze zbawienie. Na wprost głównego wejścia do bazyliki znajduje się Kamień Namaszczenia, przy którym klękają pielgrzymi, całują go i modlą się.
Miejsce to wskazuje na obrzęd jakiego doznało również ciało Pana Jezusa po zdjęciu go z krzyża, a przed złożeniem do grobu. Do dziś płyta ta jest oblewana wonnymi olejkami przez pobożne kobiety powodujące, że w całej świątyni unosi się charakterystyczny zapach. Kilkanaście metrów na lewo od tego miejsca widać już Święty Grób Boży, do którego zwykle ustawiona jest długa kolejka. Wierni wchodzą do niego przez przedsionek zwany kaplicą Anioła. Za nią jest już tylko maleńkie pomieszczenie, w którym mieszczą się z trudem cztery osoby, z obudowanym płytami marmurowymi ołtarzem w kształcie ławy. To miejsce, w którym zostało złożone do grobu ciało Jezusa. To miejsce, w którym dokonało się zmartwychwstanie Pana Jezusa, gdzie On sam pokonał śmierć. W dniu, w którym podczas swej roratniej pielgrzymki po Ziemi Świętej nasi mieszkańcy nawiedzili Bazylikę Grobu Bożego, w naszej kaplicy, jak i przed nią pachniało jak w Jerozolimie. Wychodzący wyciągali ręce, a ksiądz Antoni i jego pomocnicy smarowali im dłonie pachnącymi olejkami. Zapach róży, jaśminu, nardu i mirry zmieszały się ze sobą tworząc intensywną mieszankę zapachów, przez co przez pół dnia pachniało u nas jak w Bazylice Grobu Bożego.
