SERDUSZKOWE OSTATKI

Na ostatnim już chyba balu, jaki miał miejsce w naszym Ośrodku podczas tegorocznego karnawału, było nadzwyczaj tłumnie. Na naszych zabawach zwykle jest wiele osób, ale tym razem przyszli nawet ci, którzy nie zawsze korzystają z zaproszenia do tańca. Ze względu na sobotnie „Walentynki” wszędzie oczywiście dominował kolor czerwony. Czerwone były wszelkie dekoracje, balony zwisające z sufitu, lizaki w czasie przerwy oraz większość strojów, w jakich pojawili się uczestnicy zabawy. Niektóre dziewczyny z tej okazji wybrały się nawet specjalnie na zakupy i zaopatrzyły się w cudowne, czerwone kreacje. Na korytarzu przygotowano czerwoną ściankę przed którą chętni mogli sobie wykonać pamiątkowe zdjęcie w ramce w kształcie serca. Ramka była oczywiście owinięta czerwonym materiałem. Dodatkową atrakcją balu była możliwość przywdziania specjalnie na tę okazję przygotowanych w naszej świetlicy terapeutycznej masek i okularów w kształcie serc. Jak łatwo się domyślić one również były czerwone. Czerwone róże i czerwone serca pojawiały się również w piosenkach, do których tańczono. Pełne miłości były życzenia dla solenizantów. Przeprowadzono również konkurs polegający na wymieniu brzmienia w różnych językach świata miłosnego wyznania: Kocham Cię. Okazało się, że biorący udział w konkursie poradziliby sobie w takiej sytuacji nie tylko w Niemczech czy Anglii, ale również we Francji, we Włoszech, a nawet w Czechach. Najwięcej radości sprawiła jednak wszystkim nasza Kasia, która, jak wszystkim wiadomo, pochodzi z Warszawy. Po ponad trzydziestu latach pobytu na Górnym Śląsku miała ona wypowiedzieć Kocham Cię po śląsku… Czego tam nie było… Nasza Kasia wypowiedziała „Przaja Ci” chyba we wszystkich możliwych konfiguracjach, zanim w końcu utrafiła. Jakże jej za to nie kochać?

Naciśnij, żeby usłyszeć tekst