Inicjatorem zorganizowania profesjonalnej sesji zdjęciowej z udziałem osób znanych z dużego i małego ekranu, która miała na celu promowanie niepełnosprawnych sportowców, były Olimpiady Specjalne – Polska. Sesja odbyła się w Warszawie, więc aby dotrzeć tam na czas, już bladym świtem grupa naszych modeli wraz z towarzyszącymi im opiekunkami wyruszyła do stolicy. Nie wszyscy z wytypowanych przez zarząd Olimpiad byli wychowankami naszego Ośrodka, wszyscy za to byli związani z naszym Klubem Olimpiad Specjalnych. Droga minęła bez przygód. Spali wszyscy prócz kierowcy. Bezpiecznie dotarli do studia fotograficznego 4Pin-Up, gdzie wszystko wyglądało na bardzo profesjonalne. Zanim jeszcze pojawiła się pani fotograf, nad wyglądem naszych modeli pracował cały sztab ludzi. Fryzjerzy, styliści, panie od makijażu, każdy starał się najlepiej zrobić co do niego należało.
Wszystko na nic. Pani Izabela, czyli pani fotograf, już od wejścia zauważyła, że pewne rzeczy można było zrobić jeszcze lepiej, co od razu dobitnie oznajmiła swoim współpracownikom. Nikt nie wchodził z nią w jakiekolwiek dyskusje, dzięki czemu założony cel został wkrótce osiągnięty, a atmosfera dzięki temu zupełnie się oczyściła. Podczas zdjęć naszym sportowcom towarzyszyły osoby związane z telewizją i showbiznesem. Bardzo ciepłą, otwartą na naszych wychowanków i pełną empatii osobą okazała się być znana aktorka – pani Małgorzata Socha. Podczas całej sesji towarzyszył jej uśmiech. Początkowa nieśmiałość ustąpiła również u pana Macieja Dolegi – dziennikarza, prezentera i szkoleniowca z TVP info. Bardzo miłym doświadczeniem dla naszych wychowanków było spotkanie z panią Idą Nowakowską – prezenterką telewizyjną i tancerką. Odpowiadała ona chętnie na ich liczne pytania, przez cały czas miła, życzliwa, cierpliwa i otwarta. Przytulaniom, nie tylko podczas zdjęć, nie było końca. Fajne też było to, że robione zdjęcia można było od razu obejrzeć. Robiły niesamowite wrażenie. Panie które zrobiły naszym dzieciom profesjonalny makijaż okazały się być prawdziwymi artystkami. Nasi sportowcy byli po prostu nie do poznania. Jako, że trwało to wszystko dobrych kilka godzin, powoli zaczynało burczeć im w brzuchach. I na to znaleziono sposób. Gospodarze przewidzieli taką sytuację i poczęstowali naszych modeli i modelki zdrowymi przekąskami. Fit-dieta okazała się jednak po niedługim czasie być niewystarczająca dla sportowców przyzwyczajonych do nieco większych dawek kalorii. Z prawdziwym entuzjazmem zareagowali oni kiedy kierowca skręcił w kierunku parkingu jednej z popularnych sieciowych restauracji…
