Wielokrotnie uczestnicy naszego środowiskowego domu samopomocy, choć nie tylko oni, spotykali się już z panem Markiem Woźniakiem, który na temat ptaków, a szczególnie ptaków drapieżnych wie chyba wszystko i może o nich opowiadać godzinami. Nic dziwnego, że spotkania te bardzo przypadły do gustu naszym podopiecznym i powrót na zajęcia niemal natychmiast wywołał pytania o kolejne spotkania z panem Markiem. Tym razem „Zajęcia z sokolnikiem” okazały się jednak dość specyficzne, co wcale nie znaczy, że nie były ciekawe. Z powodu ciągle trwającej pandemii i towarzyszących jej obostrzeń, nie mogliśmy tak naprawdę zobaczyć się z nim twarzą w twarz. Na szczęście z pomocą przyszła nam nowoczesna technologia… Przestrzeń, w której zabrakło tym razem naszego gościa i jego pierzastych podopiecznych, wypełniła prezentacja przygotowana z dotychczasowych zdjęć zrobionych na poprzednich z nim spotkaniach plus telefon z opcją głośnego mówienia, który został podpięty do głośników.
Pozwoliło nam to poczuć się tak, jak gdyby Pan Marek był z nami naprawdę… Uczestnicy mieli mnóstwo pytań dotyczących swoich ulubieńców. Troszczyli się i pytali o ich zdrowie, pytali, czy pojawiły się być może jakieś nowe ptaki w hodowli Pana Marka. Wszystko ich ciekawiło. Całe szczęście, że trafiło na prawdziwego pasjonata. Ten cierpliwie i wyczerpująco udzielał im odpowiedzi na wszystkie frapujące ich pytania, dostarczając w ten sposób miłośnikom ptaków pełnej satysfakcji.
