Od czasu kiedy zorganizowano Pierwszy Covidowy Turniej w Tenisie Stołowym wśród naszych mieszkańców zapanowała ogromna moda i nieograniczone wprost zapotrzebowanie na wszelkiego rodzaju turnieje i konkursy. Z inicjatywy Arkadiusza Małka, który zebrał listę chętnych do zmierzenia się w turnieju badmintona rozegrano kolejne zawody. Miejsca nie mieliśmy jednak zbyt wiele i trzeba było zrewidować nieco wcześniejsze zamiary, podobnie jak zmodyfikować trzeba było zasady towarzyszące zwykłym rozgrywkom. Ostatecznie mecze rozgrywane były na mini-boisku, które usytuowano w pobliżu trybun, na których publiczność mogła oklaskiwać i kibicować swoim faworytom. Zmniejszenie wymiaru boiska zmuszało zawodników do bardzo powściągliwego grania, co z całą pewnością wpłynęło na fakt, że ani razu nie trzeba było lecieć po lotkę, która ani razu nie wylądowała za płotem. Precyzja z jaką najlepsi posługiwali się rakietkami była godna pozazdroszczenia.
Przed rozpoczęciem ostatniego etapu rozgrywek organizatorzy zaproponowali zebranym pokazowy mecz oldboyów, w którym najpiękniejsze, poza samą grą zawodników, było to, że nic się nikomu nie stało. W części finałowej najlepsi zawodnicy zmierzyli się ze sobą, grając każdy z każdym. Dzięki temu mieliśmy wszyscy więcej gry i więcej zabawy. Ostateczne wyniki sprawiły, że na podium zachowano wszelkie możliwe parytety. Trzecie miejsce zajęła Beata Pawarska, reprezentująca w czołówce żeńską część Ośrodka, drugi był Marek Brodacki, który jako jedyny spośród wychowawców bronił ich honoru, zaś najlepszy z chłopców i w ogóle ze wszystkich okazał się Łukasz Habrajski. Wszyscy zawodnicy, niezależnie od zajętego miejsca, otrzymali pamiątkowe dyplomy. Cieszy również fakt, że wszyscy byli bardzo zadowoleni.
{gallery}phocagallery/2020_ROK/Turniej_badmintona{/gallery}
