U MATKI BOŻEJ – LEKARKI (13 MAJA 2020)

image 1

image 1Współpracując od lat z Apostolstwem Chorych, staramy się włączać w większość dzieł i inicjatyw przez nie podejmowanych. Z całą pewnością, gdyby nie pandemia i towarzyszący jej zakaz opuszczania Ośrodka przez jego mieszkańców, w przypadające wspomnienie Matki Boskiej Fatimskiej pojechalibyśmy również do Piekar Śląskich, gdzie przed wizerunkiem Matki Boskiej Piekarskiej – Lekarki została odprawiona Msza Święta w intencji wszystkich chorych z jednoczesną prośbą o ustanie epidemii. Eucharystii przewodniczył ks. dr Wojciech Bartoszek, który również wygłosił kazanie. Przy ołtarzu towarzyszył mu, również zaprzyjaźniony z naszym Ośrodkiem, a pochodzący z naszej parafii, ks. Tomasz Nowak. My, dzięki bezpośredniej transmisji przekazywanej za pośrednictwem specjalnego kanału na stronie Youtube, mieliśmy okazję włączyć się we wspólną modlitwę. Z wielkim przejęciem nasi mieszkańcy, którzy wraz z opiekunami i instruktorami przeżywali tę relację, wsłuchiwali się w słowa homilii wypowiadane przez znanego im wszystkim księdza Wojciecha.

Słowa te, w których wskazuje nam lekarstwo na wszelkie choroby zamieszczamy poniżej, zachęcając do lektury. Warto również pamiętać o modlitwie do Matki Bożej Piekarskiej – Lekarki, którą odmawiając możemy wyprosić łaskę zdrowia dla siebie i świata.   

MODLITWA DO MATKI BOSKIEJ PIEKARSKIEJ – LEKARKI:

O Maryjo, Matko Przedziwna, czczona w Piekarach jako Lekarka Chorych. Ty rozumiesz nasze potrzeby i pochylasz się nad każdym ludzkim bólem. Również w piekarskim sanktuarium wypraszasz u Syna liczne uzdrowienia. Polecamy Ci wszystkich, którzy cierpią i błagamy o zatrzymanie panującej epidemii. Weź w opiekę nasze rodziny, parafie, ojczyznę i świat. Wyjednaj łaskę przemiany zatwardziałych serc i doprowadź je do szczerej pokuty i nawrócenia. Głęboko wierzymy, że twój Syn wciąż uzdrawia, tak jak kiedyś w czasie swej wędrówki przez Palestynę, gdy przynoszono do Niego wielu chorych, ślepych, głuchych, kalekich i trędowatych. Dzięki Twemu wstawiennictwu już przed wiekami zachowane od zarazy zostały rzesze wiernych. Polecając się Twej przemożnej opiece proszę Cię, Maryjo, wyproś zdrowie również dla mnie. Wiesz, jak bardzo pragnę tej łaski. Wierzę, że Twój Syn może mnie uzdrowić. Powierzam się Jemu przez Twoje macierzyńskie Serce i proszę o uleczenie mojej duszy i ciała. Bądź uwielbiony, Panie Jezu, w swej mocy i miłosierdziu. Bądź wysławiona, Matko Boża – Lekarko Chorych z Piekar. Amen.

HOMILIA wygłoszona przez księdza WOJCIECHA BARTOSZKA 13 maja 2020 roku w Piekarach Śląskich:

Przed chwilą śpiewaliśmy Psalm 122: Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: „Pójdziemy do domu Pana. Już stoją nasze stopy w twoich bramach, Jeruzalem”. Psalm ten nazywano „Pieśnią pielgrzymów”. Śpiewali go pielgrzymi wędrujący do świętego miasta Jerozolimy, cieszący się z pobytu w świątyni. Śpiewano go również, gdy wyruszano w drogę powrotną. „Autor psalmu – poeta – pielgrzym w słowach tej pieśni zawarł radość, zachwyt i troskę” – tak komentuje słowa psalmu ks. Janusz Wilk. „Radość z faktu istnienia czegoś, co przekracza zwyczajną rzeczywistość; zachwyt rodzący się z zadziwienia i pokory ludzkiego umysłu wobec tajemnicy, oraz troskę, aby nie zbrukać tego, co święte”.

Psalm umiejscawiamy w czasach starotestamentalnych. Myślimy o Jerozolimie. Oczyma duszy widzimy wędrującego Jezusa do Jerozolimy i śpiewającego ten psalm. Gdy śpiewamy ten psalm dzisiaj, tutaj, w bazylice Matki Boskiej Piekarskiej, myślimy o czasach nie tak dawnych, myślimy także o czasach współczesnych. Czyż pielgrzymi zmierzający do Piekar Śląskch, z różnych okazji, nie mogliby się utożsamić z pielgrzymami zmierzającymi kiedyś do Jerozolimy? Z Jezusem i Jego Matką, którzy jako pobożni Żydzi także udawali się z pielgrzymką?

W wielkim gronie pielgrzymów piekarskich, mężczyzn, kobiet, znajdują się osoby chore. Więcej, to one stanowią podstawową cząstkę tych, którzy tu przybywali i nadal to czynią. Przypomnijmy, iż kult Matki Bożej sprawiedliwości i miłości społecznej pierwotnie rozwijał się jak kult Matki Boskiej Lekarki.

Dzięki Jakubowi Roczkowskiemu, młodemu i energicznemu kapłanowi z Gliwic w 1659 roku, który w bocznym ołtarzu odnalazł zapomniany i zakurzony obraz Matki Boskiej i po oczyszczeniu przeniósł go do głównego ołtarza, rozwinął się tutaj kult Matki Bożej.

Przed wizerunkiem Matki Boskiej Lekarki gromadzili się ludzie strapieni życiem, zwłaszcza udręczeni chorobami i kalectwem. Kiedy – przypomnijmy – w 1676 roku w sąsiednich Tarnowskich Górach, wybuchła zaraza pochłaniająca setki ofiar, nikt nie miał wątpliwości – po ratunek trzeba pielgrzymować do Piekarskiej Panienki. Nic też dziwnego, że obraz został wypożyczony w 1680 roku do Pragi z powodu szalejącej epidemii. Później, przy dźwiękach dzwonów, obnoszono go ulicami Hradec Kralove, Ołomuńca, Kłodzka, Nysy i Opola. Ludzie pełni nadziei i ufności zyskiwali zdrowie. W krótkim czasie Piekary stały się słynne w Galicji, na Morawach, Słowacji i Pomorzu. Rozwijał się kult Matki Boskiej Lekarki.

Z racji obecnie panującej epidemii w bazylice trwają dzisiaj na modlitwie jedynie przedstawiciele wspólnoty Kościoła. Trudno nam przychodzi śpiewać Psalm 122. Z pomocą przychodzi nam głębsze zrozumienie teologii i duchowości Kościoła. Zwłaszcza zrozumienie powołania do świętości osób chorych. Uczy nas tego Maryja.

13 maja 1917 roku po raz pierwszy objawiła się w Fatimie trojgu dzieciom: Łucji de Jesus, Franciszkowi i Hiacyncie Marto. Pierwsze objawienie było preludium, wstępem do pozostałych. Ale już na samym początku, oprócz wyrażonego przez Matkę Najświętszą zaproszenia do przychodzenia na spotkanie z Nią co miesiąc, Maryja zapytała o coś bardzo ważnego (przypomnijmy małe dzieci: dziesięcioletnią Łucję, dziewięcioletniego Franciszka i siedmioletnią Hiacyntę): „Czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On zechce na was zesłać, jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany, oraz jako wyproszenie nawrócenia grzeszników?” Dzieci – odpowiedziały pozytywnie.

Duchowość ofiarowanego cierpienia w zjednoczeniu z Chrystusem i Jego Matką za Kościół święty obecna była w życiu wielu świętych, była przywoływana przez Matkę Najświętszą nie tylko w Fatimie, także w Lourdes. Duchowość ta stanowi istotę Apostolstwa Chorych. Osoby chore mogą apostołować duchowo właśnie w taki sposób. To najgłębszy wymiar apostolstwa. Mogą także duchowo pielgrzymować, tworząc niewidzialny dla oka ludzkiego, ale dla Boga wyraźnie obecny: Kościół święty. O nim mówi dzisiaj Jezus w Ewangelii, przywołując obraz krzewu winnego: „Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić”.

Obecność Chrystusa w sercu wierzącego, Chrystusa sakramentalnego!, staje się dla niego, dla nas wielkim umocnieniem. Matka Boża Lekarka, Śląska Gospodyni, wskazuje na to Lekarstwo. Na Chrystusa Eucharystycznego! Kilka dni temu rozmawiałem z ks. Markiem Gwioździkiem, kapelanem szpitala jednoimiennego w Tychach, który opowiadał o swojej posłudze wobec chorych na Covid-19. Dzięki otwartości personelu medycznego, na prośbę chorych, stosując wszelkie potrzebne środku bezpieczeństwa epidemicznego, zanosi Komunię chorym. Czyni to w oryginalny sposób.

Na Hostie ma przeznaczone specjalne plastikowe pojemniczki (białe kubeczki). W podobnych pojemniczkach panie pielęgniarki zanoszą chorym lekarstwa. W posłudze ks. Marka widać pewną analogię do sposobu podawania chorym lekarstw. Ks. Marek tak to komentuje: „Ja też w pewnym sensie zanoszę chorym LEKARSTWO – samego Pana Jezusa”, możemy dopowiedzieć – najlepsze Lekarstwo, Chrystusa Eucharystycznego.

Dzięki obecności Chrystusa, przyjmowanego z wiarą, w naszych sercach dokonuje się cud uzdrowienia duchowego. Odkrywamy: nie jesteśmy sami, w cierpieniu. Nawet gdy chory leży w szpitalu jednoimiennym i pozostaje mu możliwość komunikowania się z rodziną przez telefon (jedynymi osobami, które przychodzą do niego to członkowie zespołu medycznego ubrani w odpowiednich kombinezonach, które mocno utrudniają rozmowę), to gdy ten chory ma w sercu Boga, nie jest sam. Jest z nim najlepszy Lekarz: Chrystus.

„Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami” – mówi Jezus. Osoby chore, które chociaż doświadczone wielkim cierpieniem, ale zachowujące w sobie wiarę, sprowadzają na Kościół Boże łaski. Dlatego Matka Najświętsza o to prosiła dzieci w Fatimie.

Drodzy Czciciele Matki Bożej, Drodzy Chorzy, wszyscy Ci, którzy łączycie się z nami dzięki transmisji internetowej, dziękuję za Waszą modlitewną obecność, za Waszą wiarę i za Wasze ofiarowane modlitwy i cierpienia za Kościół święty, zwłaszcza w intencji powołań do kapłaństwa. Amen.

Bóg zapłać!…

{gallery}phocagallery/2020_ROK/U matki{/gallery}

Naciśnij, żeby usłyszeć tekst