W pewnym popularnym programie telewizyjnym muzyczna zapowiedź jednej z konkurencji brzmi dokładnie tak samo jak nasz tytuł! Nikt nie może nas jednak posądzić w tym momencie o plagiat, czy coś podobnego, gdyż upoważnia nas do tego świętowanie podwójnych urodzin dwóch Dawidów, jakie miało miejsce we wtorkowe popołudnie. Zazwyczaj urodzinom naszych mieszkańców towarzyszy świętowanie całej grupy. Tort i inne smakołyki, prezenty, życzenia, cała ta uroczysta otoczka są robione po to, żeby solenizantom było po prostu miło. Nie o każdych urodzinach piszemy w naszej ośrodkowej kronice, a właściwie, trudno powiedzieć, czy kiedykolwiek tak się zdarzyło. Tym razem jednak opiekunowie przeszli samych siebie. Dwóch solenizantów, z których jeden świętował wkroczenie w dorosłość, a drugi ukończenie jedenastego roku życia, oprócz tych, których mogli się spodziewać, odwiedzili niezwykli goście. Lisek i Wiewiórka od razu włączyli się w kreowanie zabawy. Przy dobrej muzyce szybko udało się uformować pociąg, który przetoczył się po wszystkich grupach.
Solenizanci i ich goście wyglądali na bardzo szczęśliwych. Chwilę po tym jak Lisek i Wiewiórka się pożegnali, na scenę wkroczyło dwóch klownów, którzy prześcigali się w tworzeniu nowych atrakcji dla uczestników przyjęcia. Niezmordowani opiekunowie, w kolejnych wcieleniach, zaproponowali wszystkim wyjście na zewnątrz. Był to dobry pomysł, bo przy dziennym świetle udało się zrobić piękne zdjęcia. Zabrano ze sobą napełnione helem balony w kształcie cyfr składających się na liczbę lat przeżytych przez starszego solenizanta. Przy którymś kolejnym zdjęciu nieszczęśliwie (choć nie jest do końca wiadomo, czy rzeczywiście przypadkiem…) jedynka wymsknęła się z rąk młodszego Dawida i poszybowała wysoko ku niebu. Od tego momentu nie można już było zrobić żadnego zdjęcia, bo wszyscy interesowali się już wyłącznie unoszącym się nad Ośrodkiem balonem. Tylko dorosły Dawid, niespodziewanie odmłodzony o dziesięć lat, trzymał mocno swój balonik w kształcie ósemki. Z drugiej strony dobrze, że to jedynka, a nie ósemka uciekła… Wieczorem, kiedy ogólny gwar już nieco przycichł, można było się nadal cieszyć prezentami. Wśród nich nie zabrakło wymarzonej przez starszego Dawida gitary. Młodszy cieszył się z pięknych słuchawek i od tej pory się z nimi nie rozstawał. Większy Dawid nie miał powodu żeby mu zazdrościć bo też dostał słuchawki jako dodatek do wspaniałego radia jakie w asyście góry słodyczy przesłano mu ze szkoły św. Łukasza. Prezenty i życzenia otrzymane od pani wychowawczyni, kolegów z klasy i ich rodziców bardzo go ucieszyły. W imieniu Dawida serdecznie dziękujemy za przejaw tak wielkiej życzliwości. Solenizantom raz jeszcze życzymy wszystkiego najlepszego! Sto lat chłopaki!
{gallery}phocagallery/2020_ROK/Urodziny{/gallery}
