Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” w Katowicach należy do największych obiektów muzealnych w Polsce. Właśnie tam wybraliśmy się z naszymi mieszkańcami. Obiekt ten należy do Szlaku Zabytków Techniki oraz jest częścią Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska. W muzeum prezentowana jest historia rozwoju hutnictwa cynku na Górnym Śląsku. Historia przerobu cynku przedstawiana jest w oparciu o unikatowy ciąg technologiczny do produkcji blach cynkowych. Ciąg technologiczny tworzą m. in. piece do topienia, piec grzewczy do płyt cynkowych, karuzele odlewnicze, walcarki wstępne i wykańczające a także nożyce do cięcia blach. Dzięki uprzejmości Pana Janusza, o którym opowiemy potem, mieliśmy możliwość zobaczyć cześć maszyn w trakcie pracy, co bardzo zainteresowała naszych wychowanków, a w szczególności Grzegorza, którego od zawsze fascynują różne dźwięki, w tym również wydawane przez maszyny przemysłowe. W obiekcie znajduje się również jedna z największych w Polsce kolekcji zabytkowych motocykli – legendarnych amerykańskich marek Harley – Davidson i Indian. Modele pochodzą z lat 1920-1986, są odrestaurowane i sprawne technicznie. Prezentowana kolekcja zrobiła na nas ogromne wrażenie, tym bardziej, że były tam też wystawione modele, które można kojarzyć z filmów. Prezentowaną kolekcję można podsumować słowami Bruce Willis „To nie motor, to Harley” w legendarnym „Pulp Fiction”. Ponadto nasz Damian, który interesuje się mechaniką, był bardzo aktywny w dyskusji z przewodnikiem dotyczącą naprawy, czy remontów pojazdów. Warto wspomnieć, że po muzeum oprowadzało nas dwóch wyjątkowych pracowników huty. Pan Janusz zakończył pracę jako nadmistrz, a z hutą jest związany od 15 roku życia. To on w dużej mierze odpowiada za konserwację maszyn, zna je dosłownie od podszewki. Pan Janusz swoją wiedzą oraz umiejętnościami wspomaga również inne muzea związane z przemysłem hutniczym. Znowu Pan Adrian zna całą historię obiektu łącznie z odrestaurowaniem budynku do pełnienia funkcji muzeum. Pan Adrian opowiadał nam nie tylko historię samej huty, ale również ciekawostki związane z produkcją. O chociażby taką, że praca w hucie kojarzy nam się zwykle jako zawód tylko dla mężczyzn, a okazało się, że kobiety również były tam zatrudnione. Pracowały na tokarkach oraz na stanowisku kontrola jakości, a ich praca została uznana za pracę z największym wydatkiem energetycznym. Trzeba przyznać, że poznani Panowie to ludzie z ogromną pasją oraz zamiłowaniem do swojej pracy, która z pewnością stała się ich życiem. Opuszczając muzeum uwagę naszych wychowanków przykuł mural zlokalizowany na budynku obok Muzeum. Mural, jak się okazało powstał podczas „Festiwalu Murali”, które było organizowane przez Muzeum Hutnictwa i Cynku. Przedstawia on Florę – uosobienie natury oraz świętego Floriana – patrona hutników i strażaków. Autorką dzieła jest Mona Tusz, a my zrobiliśmy sobie przy nim pamiątkowe zdjęcie.
