WIGILIA JAK ZAWSZE (24 grudnia 2021)

zajawka wigilia

zajawka wigiliaW ubiegłym roku mieliśmy wigilię na grupach. (Powinno być, że w grupach, ale u nas tak się mówi). Znaczy to, że każda grupa jadła wieczerzę wigilijną oddzielnie, we własnym tylko gronie. Nie było opłatków, bo pandemia… Ogólne życzenia składali dyrektorzy i ksiądz kapelan. Wszystkie świetlice grupowe były pięknie udekorowane, ale jak się okazało po świętach, to nie było to… Odkąd istniejemy wigilia była zawsze wspólna. Spotykaliśmy się zawsze w przystrojonej świątecznie jadalni, w której centralnym miejscu stoi sięgająca sufitu choinka. Samo wejście do ciemnego pomieszczenia, w którym palą się tylko lampki na centralnie ustawionym drzewku i w girlandach zawieszonych na oknach, po kilkunastominutowym oczekiwaniu, przed drzwiami, budzi zawsze ogromne emocje. Często podkreślamy, że stanowimy jedną wielka rodzinę.

Dobrze się stało, że w tym roku nie musieliśmy się dzielić. Ksiądz Antoni przeczytał fragment Ewangelii o narodzeniu Jezusa przy świetle z lampionu. Złożono życzenia – niestety jeszcze be z opłatków, ale już jedne, wspólne dla wszystkich. Podziękowano pracownikom za cały rok pracy, za wszystkie dobre słowa i gesty czynione dla tych, dla których tu jesteśmy. Za to samo podziękowano mieszkańcom, życząc, abyśmy wszyscy nadal potrafili być dla siebie dobrzy nawzajem. Niektóre oczy błyszczały jakby bardziej i nie wiadomo, czy były to łzy szczęścia, tęsknoty, czy tylko odbijający się w nich świąteczny blask lampek połyskujących na choince. Wybrzmiała kolęda ogłaszająca światu wcielenie się Bożego Słowa, które postanowiło zamieszkać razem z nami. Po wieczerzy wszyscy udali się do swoich grup, gdzie czekały już na nich prezenty. Pięknym i wyczekanym finałem tego dnia była Pasterka. Wyczekanym, bo wszyscy liczyli, że tym razem w wigilię będzie jak dawniej. I było. I pięknie.

{gallery}phocagallery/2021_ROK/Wigilia{/gallery}

Naciśnij, żeby usłyszeć tekst