WYCIECZKA DO WISŁY (5 lutego 2019)

DSC 0103

DSC 0103„Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!” – słyszymy często w śpiewanej przez dzieci popularnej piosence o zimie. I rzeczywiście, zima, która „szczypie w nosy, szczypie w uszy, mroźnym śniegiem w oczy prószy” i do tego „wichrem w polu gna…” nie kojarzy nam się z niczym dobrym i przyjemnym. Gdy jednak doczytamy do końca wiersz Marii Konopnickiej, bo to właśnie jej utwór posłużył za warstwę tekstową przywołanej na wstępie piosenki, zła zima zmienia nieco swe straszne oblicze. „A my jej się nie boimy, dalej śnieżkiem w plecy zimy. Niech pamiątkę ma!”. I też tak właśnie tak, bez strachu, za to z chęcią do zabawy podeszli do zimy uczestnicy naszego środowiskowego domu samopomocy, którzy nie tylko nie okazali przed nią strachu, ale nawet jej szukali. U nas, na Śląsku, nie było na tyle śniegu, aby nacieszyć się lepieniem bałwanów, zjeżdżaniem z górki na sankach, czy urządzić chociażby bitwę na śnieżki. Aby te wszystkie plany móc zrealizować sprawdzili prognozy pogodowe i pojechali do Wisły. Wszystko było jak w piosence, bo i owszem szczypało trochę w nosy i w uszy, niejednokrotnie też każdy oberwał śnieżną kulą po plecach, ale ostatecznie o to chodziło! No i żeby była pamiątka z wyjazdu i wspaniałej zabawy na świeżym powietrzu! No to mamy!    

Naciśnij, żeby usłyszeć tekst