WYCIŚNIĘCI JAK CYTRYNY (21 listopada 2020)

zajawka wycisnieci jak

zajawka wycisnieci jakW naszej kronice mamy w tym miejscu miesięczną przerwę. I tak już zostanie, bo jest to czas, o którym będziemy woleli zapomnieć. Po przeprowadzonym 4 listopada przesiewowym badaniu wszystkich mieszkańców i pracowników okazało się, że blisko jedna czwarta mieszkańców jest zarażona koronawirusem. U wielu wynik wyszedł niepewny i musiano u nich powtórzyć badanie. I jednych i drugich trzeba było jednak izolować. W grupach zapanowała prawdziwa Wiosna Ludów, gdyż przeprowadzki z grupy do grupy i z pokoju do pokoju, w zależności od posiadanego statusu, niosły za sobą często zabranie ze sobą nie tylko najpotrzebniejszych rzeczy, ubrań, ale i równie potrzebnego materaca, pościeli itd. Co swoje w końcu, to swoje. Do grup, w których przebywali zarażeni wchodziło tylko kilku pracowników w stosownym zabezpieczeniu. Zasadniczo byli to ozdrowieńcy, których nam stopniowo przybywało, bo również kilkunastu pracowników „wypadło nam z gry” po wymazach.

W związku ze stwierdzeniem dodatniego wyniku u nich samych lub u współmałżonków musieli poddać się izolacji lub kwarantannie. Nie był to łatwy czas. W tym miejscu chcielibyśmy oddać wielki ukłon wszystkim pracownikom, którzy trwali na posterunku, trwali przy swoich wychowankach, wchodzili pomiędzy chorych aby im służyć i byli gotowi w razie najgorszego scenariusza, do którego jednak na szczęście nie doszło, dać się zamknąć razem z nimi w Ośrodku. Mimo wszystko Pan Bóg nam pobłogosławił. Wszyscy przeżyli, a i przebieg niebezpiecznej choroby był ostatecznie dla większości stosunkowo łagodny. Psychicznie jednak wszyscy czuliśmy się wyciśnięci jak cytryny… No i właśnie tu należy już przejść do właściwego tematu niniejszej notatki. Choć jeszcze w maskach, choć jeszcze w napięciu, pod koniec listopada, nasi mieszkańcy mieli okazję spróbować nowej dla nich sztuki – wyciskania soku. Właściwie to soków, które mieszane ze sobą dały prawdziwie imponujące wyniki. Sterta jabłek, gruszek, marchwi, góra pomarańcz, bananów, cytryny, melon, ananas i gotowy sok z buraków stanowiły bazę na której oparliśmy nasze pomysły. Przemądry internet podpowiedział nam jak dobrać składniki, żeby wyszedł popularny „Kubuś” (reklama!). Oprócz znanego smaku zachwyt wzbudził sok z ananasa i specyficzny smak soczystego melona. Miłośnicy buraka również dodawali do niego inne soki porównując smaki. Każdy chciał stanąć przy maszynce, z której ciągle praktycznie sączyła się strużka pożywnego nektaru. Wszyscy wyszli opici do granic możliwości, a przez to o niebo zdrowsi, gdyż cóż lepszego i zdrowszego może być ponad świeży, wolnotłoczony sok ze świeżych owoców i warzyw…

{gallery}phocagallery/2020_ROK/Wycisnieci_jak_cytryna{/gallery}

Naciśnij, żeby usłyszeć tekst